Powiedzcie mi jak to jest?
Jeżeli Papież nałożył automatyczną na wszystkich którzy używają znaków, symboli, flagi, pieczęci templariuszy, więc i my musimy się wyspowiadać, ale żeby spowiedź była szczera trzeba żałować popełnienia grzechu, a ja np. nie żałuję bo nie widzę w tym nic złego, więc kościół się nas wyparł?
In Veritate Iustus Sum Huic Fraternali Societati-
W prawdzie i sprawiedliwości zawsze wierny będę braterskiemu zakonowi.
Już kiedyś poruszaliśmy ten wątek na forum,bądz jednak spokojny nikt chyba nie obłoży nasz ekskomuniką i nikt sie nas nie wypiera.
Ja również nie mam zamiaru się z tego spowiadać, powiem więcej poczytuje sobie za zaszczyt to iż mogę wymieniać sie z ludzmi poglądami i dyskutować na temat który mnie bardzo interesuje.
Zatem zapraszam Cię do czynnego udziału w życiu forum.
ps.poza tym my używamy niektórych symboli w detalu , nie w hurcie
I słusznie. Spowiedź jest częścią sakramentu pokuty i dotyczy grzechu.Wg Katechizmu " grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu(...)Został określony jako <słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu>"( KKK 1849). Nie wydaje mi się, żeby zainteresowanie templariuszami spełniało powyższe kryteria.Ekskomunika Klemensa V z 1312 r. nadal obowiązuje, bo nikt jej dotąd nie zdjął, ale Kościół wiele działań podejmuje z inicjatyw oddolnych swoich szeregowych członków, więc droga do procesu rehabilitacyjnego templariuszy jest otwarta, może właśnie warto,żeby istniały ruchy ,które mogą to spowodować. Co do używania symboli, to pewnie jest nieuprawnione, ale chyba nie karygodne(??)
"Les templiers sont parmi nous"
Edytowane przez sheryf32 dnia 06-05-2008 08:39:12
1. Szkoda ,że nie zwróciliście uwagi na fakt samej istoty pojęcia "klątwy" lub jak kto woli "ekskomuniki".
Otóż spowiedź nie ma tu nic do rzeczy. Zazwyczaj bowiem dopuszczenie się grzechu nie jest powodem
anatemy.
A jeśli ktoś pod taką podpadnie to nie ma nawet prawa do Sakramentów jako znajdujący sią poza Kościołem - innymi słowy nie może przystąpić do spowiedzi w sposób ważny.
Ponadto jeśli ktoś tu podaje się za sympatyka tych rycerzy , którzy krew przelewali za Wiarę to dziwi taka ignorancja oraz ironiczny ton dotyczący kar kościelnych , a zwłaszcza Sakramentów św.
Zachęcam do trzymania się swojej obietnicy danej parę wpisów wyżej, tu cytat:
Ps.: witam na forum zamierzam się odzywać często, ale nie tak żeby pisać bez sensu
2.Obecny katastrofalny kryzys w Kościele pokazuje wyraźnie że byli i to nie tak dawno papieże ? gorsi od Klemensa V.
Odnośnie ''gorszych'' papieży polecam lekturę '' antypapieże'' .Papieże powołani również ''legalnie'' często nie zawsze postępowali zgodnie z literą prawa.
żrodło;http://www.wiki.pisz.pl/wiki/Antypapie%C5%BC
Antypapież - osoba powołana na tron papieski nieprawnie, za pontyfikatu legalnego papieża lub w czasie, gdy urząd papieski był nieobsadzony
Pozdrawiam Bahomet B
Audaces fortuna iuvat timidosque repellit
Edytowane przez Bahomet dnia 05-01-2008 20:16:42
Oddawanie czci Koranowi nie oznacza sprzeniewierzenia się wierze. Koran, Święta Księga, jest przecież świadectwem objawienia, odnoszącego się do Naszego Wspólnego Boga. Jezus Chrystus jest według muzułmanów jego prorokiem. Templariusze po wielu latach wypraw krzyżowych darzyli szacunkiem Islam (mówią o tym liczne źródła). Znany jest przede wszystkim fakt udostępniania świątyń, a także ganienia muzułmanów modlących się w nieprawidłowym kierunku. Sielski to nieco i na pewno przesłodzony obrazek, ale pewnym jest, że czerpali z kultury Wschodu, a nasza religie mają jedno wspólne źródło. Przykład nie jest dobry również z tego względu, że ekskomuniką jest obłożony każdy z mocy prawa, kto posługuje się symbolami itd. Templum, a KK nie zabrania szacunku wobec innych, wręcz przeciwnie.
No Templariuszem to ja raczej nie jestem, ale mogę zawsze grać rolę konia
1.Być może tego nie ma w Wikipedii, ale istnieje wiele kilogramów
dokumentów kościelnych , w których wyraźnie stwierdzono,że
jest jedna tylko prawdziwa religia,
a modlitwy wspólne z wyznawcami błędnych religii to herezje będące obrazą Boga.
Przykład : encyklika Grzegorza XVI :" Summo Jugiter Studio,".
Piszę to jako katolik nie wnikając jakiej wiary są tu inni dyskutanci.
2. ad Don
2.1. Oddawanie czci Koranowi nie jest aktem godnym katolika.
2.2. Nazywanie Syna Bożego tj samego Boga "prorokiem "
i zrównywanie Go z jakimiś fałszywymi "prorokami" jest ciężkim
.bluźnierstwem.
2.3.Szacunek to nie to samo co stawianie znaku równości między Wiarą św.
, a rożnymi fałszywymi religiami. Ponadto właśnie z uwagi na szacunek dla ludzi błądzących należy ich nawracać , a nie utwierdzać w błędnych wierzeniach.
3. Extra Ecclesiam Nulla Salus!
4. Raz jeszcze podkreślam,że tak to wygląda z pozycji katolickich - dzisiaj niestety , w dobie kryzysu Kościoła zapanował duży zamęt w głowach ludzi, zwłaszcza tych czerpiących mądrość z telewizji.
Szkoda, że nie byłeś w pewnym przepięknym kościele w Kijowie, w którym dominują barwy czerwieni, zieleni i błękitu. Kościół jest na prawdę bardzo stary, nie pamiętam z którego wieku, ale spłatają się w nim wątki Islamu, Chrześcijaństwa i Judaizmu. Wszędzie znajdują się symbole tych religii, trwale połączone ze sobą, stanowiące przesłanie o wspólnocie i przesłaniu jakie niosą one ze sobą. Ekumenizm nie jest zatem "wymysłem" naszych czasów, zawsze był podejmowany dialog w takiej, czy innej formie. I jedynie dialog może doprowadzić do wypracowania właściwego stanowiska. Może to niezbyt odpowiednie, ale muzyki też nie słuchamy z jednego głośnika. Żeby wiedzieć co jest prawdą trzeba słuchać innych i zadawać pytania. Templariusze szli tą ścieżką i wydaje mi się, że nie powinniśmy tego bagatelizować i spłycać. Trzeba rozglądać się po świecie i czerpać z niego pełnymi garściami - czas nieubłaganie mija i szkoda go na spory odnoszące się do działań osób, których działalność nie powinna podlegać krytyce. Twój nick Defensorfidei świadczy o czymś innym, ale prawda i tak zwycięży wszystko.
Dziękuje Bahomet za wsparcie, jak zwykle na przyjaciół można liczyć
No Templariuszem to ja raczej nie jestem, ale mogę zawsze grać rolę konia
Defensorfidei,szczerze mówiąc zaskoczył mnie Twój post a szczególnie to ,że ''oddawanie czci koranowi nie jest godne katolika''oraz to że umieściłeś fotkę Jana Pawła II całującego koran oraz napis pod zdjęciem.Co nim sugerujesz???? .Sam zresztą napisałeś że szacunek a stawianie znaku równości to nie to samo Nie ma sensu rozpisywać sie na ten temat,ponieważ świetnie odniosła sie do tego Dori.Ponadto większość przywódców religijnych na świecie opowiada się za dialogiem a nie pogłębianiem kryzysu miedzy wyznawcami innych religii.Chociaż trzeba przyznać ,że czasem nie zawsze z oczekiwanym skutkiem..
Pozdrawiam Bahomet
Audaces fortuna iuvat timidosque repellit
Edytowane przez Bahomet dnia 07-01-2008 08:57:59
1.Przepraszam za przekręcenie nicka w poprzednim wpisie.
Dori napisał/a:
(a)I jedynie dialog może doprowadzić do wypracowania właściwego stanowiska.
(b.)Żeby wiedzieć co jest prawdą trzeba słuchać innych i zadawać pytania.
(c)Templariusze szli tą ścieżką i wydaje mi się, że nie powinniśmy tego bagatelizować i spłycać.
(d)czas nieubłaganie mija i szkoda go na spory odnoszące się do działań osób, których działalność nie powinna podlegać krytyce.
(e)Twój nick Defensorfidei świadczy o czymś innym, ale prawda i tak zwycięży wszystko.
2. ad (a)
W sprawach wiary nie ma żadnych dialogów z poganami czy heretykami.
Kościół św dawno już to potępił.
Np w encyklice Singulari Quidem and Singulari Quandem, Piusa IX.
Gorąco zachęcam do zapoznawania się jednak z materiałami źródłowymi!
Postawa katolika może mieć co najwyżej charakter misyjny : NAWRACANIE
. Nie wolno poddawać w wątpliwość żadnych artykułów wiary ani stawiać prawdy na równi z błędami.
ad (b.)
Nie dowiesz się prawdy od tego kto jej nie posiada.
ad (c)
Templariusze w żadnym wypadku nie wyrzekli się JEDYNEJ PRAWDZIWEJ WIARY , a w wręcz przeciwnie : byli gotowi oddać życie w obronie Wiary i Kościoła.
ad (d)
Wiadomo mi ,że np "wujaszek" Stalin nie lubił gdy poddawano go krytyce.
Zapewne jemu podobni także - nie wiem kto Twoim zdaniem jest takowym satrapą w naszej dyskusji.
ad (e)
Nie rozumiem także o "czym innym "świadczy mój nick.
Defensorfidei, ze zdumieniem czytam Twoje gniewne posty. A podpis pod zdjęciem Jana Pawła II może ranić uczucia wielu katolików - czy pomyslałes o tym? Dori i Bahomet nie napisali niczego złego. Dori słusznie zwraca uwagę na dialogiczny ze swej natury charakter chrzescijaństwa. Poza tym wyprowadź mnie z błędu jesli cos żle zrozumiałam, ale w tym serwisie obowiązuje regulamin, jest tu zasada swobodnej dyskusji bez uprzedzeń i nie naruszania niczyich dóbr,nie obrażania nikogo. Ukończyłam studia teologiczne, więc chyba jestem "patentowaną katoliczką". Oczywiscie, wg nauki KK, tylko Kosciół stoi na gruncie prawdy, ale jego powołaniem jest dialog z innymi religiami i wszystkimi poszukującymi Boga, nikogo nie odrzuca i z nikim nie walczy. Przytaczasz dokumenty koscielne sprzed Soboru Watykańskiego II - uważaj, bo jesli czujesz się katolikiem, to ocierasz się o herezję. Wg posoborowego Katechizmu KK każdy człowiek jest "capax Dei" - otwarty na Boga, niezależnie od tego na jakim etapie poszukiwania Boga własnie się znajduje. Tym etapem może być przynależnosć do innej niż KK wspólnoty religijnej. Polecam książkę ks. J. Tischnera i J. Żakowskiego " Tischner czyta katechizm" - tam jest bardzo dobrze i przystępnie wyjasniona sprawa stosunku KK do innych religii, a nawet niewierzących. W swietle dokumentów SW II. Oczywiscie, wiesz, co jest istotą chrzescijaństwa i jego najważniejszą prawdą ? 1J4,8 : " Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłoscią". Jakos mało tej miłosci w Twoich wypowiedziach. Ale dziękuję za uwagę o różnicach między grzechem a ekskomuniką, masz rację w 100%. Jednak Grzybus pytał, więc należała mu się odpowiedź.
Z katolickim pozdrowieniem. Arcadia
P.S. Jeszcze trzeba pamiętać, co oznacza słowo "katolik". "Catholicos" - po grecku " powszechny", " obejmujący wszystkich". I chrzescijan, i Żydów, i mahometan, i ateistów. Bo każdy jest powołany do zbawienia.
1. Ustawianie mnie od razu na pozycjach "piszącego gniewne posty " aby móc siebie ukazać jako pełną samych tylko ciepłych uczuć nie jest zabiegiem specjalnie wysokich lotów.
A w moim przekonaniu tam nie ma "gniewu" tylko są rzeczowe argumenty.
2.Jeśli chodzi o fotkę to powiem , że znam wielu , których obraża właśnie poniżanie samego Pana Jezusa tak jak tam jest pokazane, a więc przez manifestacyjne popieranie pogańskich religii.
3. Mogę po raz kolejny podkreślić, że wyznawców błędów należy nawracać. Nie ma żadnych dialogów ,które przecież z założenia dopuszczają możliwość przyjęcia poglądów interlokutora, a więc w tym wypadku zaparcia się swojej wiary.
Nikt tu nie sięga po źródła to powiem tylko ,że Kościół św. dawno tego zabronił takimi np słowami :
" kto się modli z heretyakiem ten jest heretykiem"
4."Patentowana katoliczka".
Rozumiem żart , ale w związku z tym powinnaś znać chyba jakieś dokumenty Kościoła ,do których nawiązuję , a przynajmniej teraz po nie sięgnąć.
5.
Przytaczasz dokumenty koscielne sprzed Soboru Watykańskiego II - uważaj, bo jesli czujesz się katolikiem, to ocierasz się o herezję. Wg posoborowego Katechizmu KK każdy człowiek jest "capax Dei" - otwarty na Boga, niezależnie od tego na jakim etapie poszukiwania Boga własnie się znajduje. Tym etapem może być przynależnosć do innej niż KK wspólnoty religijnej.
Jeżeli uważasz , że cała Tradycja tj magisterium Kościoła do roku powiedzmy 1960 jest "ocieraniem się o herezję" to zalacam abyś zastanowiła się gdzie zabrnęłaś aktualnie.
Otóż jeżeli nie zgadzasz się , że Kościół św , o którym ja tu piszę, założył sam Pan Jezus na długo przed owym niefortunnym soborem to istotnie dla Ciebie może liczyć się jedynie ostatnie czterdzieści parę lat. Jest to jednak inny rodzaj religii wtedy właśnie mającej swój początek.
Ponieważ jest teraz czas zamętu kiedy to pojawiają się hasła sprzeczne z odwieczną nauką Kościoła powinno się uczynić wybór :
40 lat czy 1900 lat,
4 papieży czy 260 papieży,
20 soborów czy 1 sobór ?
W moim przekonaniu właśnie Tradycja jako łącznik z osobą Założyciela wyznacza właściwy kierunek. Co z nią sprzeczne , jak te wytwory lat ostatnich należy odrzucić.
Niestety piszesz właśnie :"katechizm posoborowy".
A mnie interesuje katechizm katolicki. Porównaj, znajdź różnice , wyciągnij wnioski.
Edit: Ostrzegam, jeżeli masz zamiar nadal uczestniczyć w "życiu" tego serwisu, stosuj się do panujących tu zasad - Templariusz
ad Defensorfidei- nikt nie stawia Cię na pozycji piszącego ''gniewne posty'',z całym szacunkiem ale sam sie postawiłeś na takiej.Po Twoich postach widać,że masz pojęcie o tym o czym piszesz,ale zamiarem naszego forum nie jest ''ranienie'' czyichś uczuć religijnych.Jak widzisz nikt tu nie wyprawia sie w związku z tym na krucjatę przeciwko Tobie.
ad.3 to straszne co napisałeś .
Ja uważam sie za katolika ale nie za fanatyka,dlatego jeśli kiedyś przyszło by mi modlić sie wspólnie z wyznawcą innej religii to zrobię to z ochota ,bo rozmawiałem też z wyznawcami innej religii i jakoś mnie piorun nie poraził
Nie zabieram zbytnio głosu w tej dyskusji bo nie znam tak dobrze tematu tak jak Ty Arcadia lub Dori.Chciałbym tylko aby dyskusja toczyła sie zgodnie z zasadami forum( łączyć a nie dzielić).
Defensorfidei, nic nie szkodzi - możesz przekręcać mojego nicka.
1. Staram się rozumieć postępowanie ludzi, a nie krytykować.
2. Jan Paweł II był, jest i będzie dla mnie niepodważalnym autorytetem i czuję złość czytając to, co napisałeś.
3. Kościół to My, a nie zbiór norm prawnych.
4. Templariusze korzystali z dobrodziejstw kultury Wschodu - geometrii, arytmetyki, nawigacji i wielu innych. Można sie zastanawiać czy wchodzili w przymierza z Asasynami, czy nie, ale żyli na wspólnej ziemi i nic nie wskazuje na to, że starali się od wszystkiego odizolować.
No Templariuszem to ja raczej nie jestem, ale mogę zawsze grać rolę konia
1.Na początku stwierdzę z całą stanowczością , że to co tu piszę w sprawach wiary jest oparte na niezmiennej nauce Kościoła św. podawanej w sposób jednoznaczny przez XX stuleci.
To , że obecnie w modzie są całkiem inne, niestety zwykle przeciwne owemu nauczaniu koncepcje to sprawa tych , którzy je rozpowszechniają , a ja mogę tylko wskazać dokumenty zawierające tę naukę.
Bardzo niedobrze , że jak na razie nikogo nie zainteresowały żadne dokumenty źródłowe , a odpowiedzi , które otrzymałem są wyrazem pewnych negatywnych emocji , jak przypuszczam spowodowanych tym , że zakłóciłem pewien sielankowy obraz lansowany uparcie przez media.
Na marginesie pytanie.Czy uważacie , że te media są przyjaźnie nastawione do Kościoła? Czy one propagują może moralność i pobożność czy raczej całkiem przeciwnie?
Ale oczywiście chwalą głośno kogo należy .Ciekawe dlaczego?
2.Wobec niechęci PT Dyskutantów do podjęcia rzetelnej dyskusji o przyczynach obecnej sytuacji nie będę oczywiście dalej wspominał
o dokumentach i zdarzeniach ,które Was nie interesują , a nawet wzbudzają irytację.
Może ktoś odpowie mi tylko na pytanie : jak Wy jako sympatycy Zakonu Rycerzy Swiątyni łączycie tę postawę z tak bardzo afirmatywnym stosunkiem do tych, którzy wyrzekli się tamtych idei , a za działalność
misyjną , w szczególności Templariuszy, krzyżowców, misjonarzy
"przepraszali" , potępiali ją i odcinali się gwałtownie od tego, jak zwykle zresztą robiąc to z wielką pompą, a więc trudno było tego nie zauważyć.
3. Miła Dori
ad Twoje 3.:
Kościół katolicki jest dziełem Pana Jezusa , a owi "My" jak najbardziej musimy stosować się do określonych przez Niego norm. Pisanie , że nie ma norm jest bliskie raczej braciom heretykom , którzy dzieło Pana Jezusa obalają.
ad Twoje 4.:
Nie znam żadnych poważnych opinii, a tym bardzej źródeł, z których można by wyprowadzać wniosek , że Templariusze prowadzili jakieś dialogi religijne z poganami. Możliwe są były jakieś pojedyńcze wyjątki , nawet odejścia od wiary ,które nie stanowią o postawie całego Zakonu.